Masz coś, śmiesznego, absurdalnego, po prostu
po całości bzdurnego co poprawi humor innym?
Nie czekaj, dodaj to koniecznie do naszego serwisu.

BZDURA.PL to serwis w pełni poświęcony dobremu humorowi i wysublimowanej rozrywce.
W ramach naszego serwisu znajdziesz najlepsze wyselekcjonowane perełki krążące w sieci.
I tak w jednym miejscu zebraliśmy śmieszne filmy, zabawne zdjęcia, satyryczne teksty, prześmiewcze kawały, humorystyczne cytaty i bzdurne linki.
Jednocześnie sam możesz dodawać materiały do naszego serwisu i powiększać bazę humoru, bzdury i absurdu.
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 8326 |
| Dodano: | 26-03-2011 |
| Dodał: | Grundi55 |
Idą dwaj faceci. Jednemu zachciało się srać i poszedł pod drzewo.
Złapała go policja.
- Tu nie wolno srać! Za karę zapłacisz 5zł.
- Mam tylko 10.
- To idź rozmień.
Facet myśli i woła kolegę:
- Ej Stefan, chodź się wysrać, ja stawiam
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 7269 |
| Dodano: | 13-12-2010 |
| Dodał: | Grundi55 |
Co się stanie, kiedy Kaczyński wejdzie na drzewo?
- Będą dwa czubki.
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 12745 |
| Dodano: | 24-08-2010 |
| Dodał: | Grundi55 |
Wraca do domu mąż później niż zwykle.
Żona się go pyta
- Co przesunęli bar
Mąż odpowiada
- Nie. Poszerzyli ulicę
..........................
Policjant spotyka na ulicy pijanego i pyta go dokąd idzie
- Do domu...hep...Wracam właśnie z zabawy sylwestrowej...
- Co mi tu pan za bajki opowiada? Przecież sylwester był przed trzema miesiącami.
Teraz mamy kwiecień...
- Wiem...hep...I właśnie dlatego się śpieszę..Pewnie już moja żona zaczęła się niepokoić...
..........................
Idzie pijak po chodniku i potyka się o drzewo i mówi:
- Przepraszam pana bardzo.
Na drugi dzień znów potyka się o drzewo i mówi:
- Przepraszam pana bardzo.
Na następny dzień usiadł sobie na ławce i mówi:
- Poczekam, aż ta cholera przejdzie.
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 10329 |
| Dodano: | 23-03-2010 |
| Dodał: | Gosiaczek |
Mała dziewczynka spaceruje sobie z psem po parku...
Podchodzi do niej ksiądz i pyta:
- Jak się nazywasz, dziewczynko?
- Mam na imię Płatek.
Ksiądz zrobił wielkie oczy i pyta:
- Ooo, a skąd się wzięło tak egzotyczne imię?
- Widzi ksiądz to drzewo? Sześć lat temu moi rodzice wyznali sobie
pod nim miłość... Potem pod tym drzewem gorąco się kochali...
Kochali się tak mocno, że z drzewa zaczęły się sypać płatki
kwiatów, okrywając ich nagie ciała...
Ksiądz zrobił jeszcze większe oczy, pogładził małą po główce
mówiąc:
- Piękna historia z tym twoim imieniem. A jak się wabi twój piesek?
Dziewczynka:
- Pigi.
Ksiądz jest zdziwiony, gdyż czekał na równie zadziwiającą
historię jak poprzednia, więc pyta:
- A dlaczego ma tak na imię?
- Bo rucha świnie!
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 11456 |
| Dodano: | 09-01-2010 |
| Dodał: | Gosiaczek |
Posadził niedźwiedź w lesie poletko konopi. Kiedy już konopie
obrodziły,
postanowił je pilnować noc i dzień.
Wlazł na drzewo i czeka. Szedł sobie po lesie jeżyk....
- Oczom nie wierzę, uszom nie słyszę! - wykrzyknął uradowany gapiąc
się na dorodne konopie. Zerwał jedną, spróbował. posmakowało więc
zaczął zbierać bukiecik. Niedźwiedź nie zdzierżył. Zlazł z drzewa,
podszedł cichutko do jeżyka i walnął go łopatą przez łeb. Jeżyk upadł
ogłuszony. Po chwili otrzeźwiał, wstał, pokręcił głową z
niedowierzaniem:
- Co za konopie!!! Ale daje kopa!!!
I pobiegł do domu po kosę. Wraca szybko z kosą i dalej - tak szybko
jak może, zaczyna kosić niedźwiedzie poletko. Niedźwiedź zgłupiał. Ale
po chwili zlazł z drzewa i potraktował jeżyka łopatą. Ten zwalił się
na glebę, ale zaraz wstaje i kosi dalej. Niedźwiedź znowu go łopatą!
Jeżyk znowu poległ ale jeszcze szybciej się pozbierał i dalej kosi.
Znowu dostał łopatą, znowu szybko wstał i uśmiechnięty mruczy pod
wąsem:
- Nie spać! Nie spać, K***a! Kosimy, kosimy...
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 15476 |
| Dodano: | 30-12-2009 |
| Dodał: | Grundi55 |
Pewien facet pilnie potrzebował kupić do swojego gospodarstwa koguta. Poszedł więc do znajomego i pyta czy ten ma jakiegoś na sprzedaż.
- No mam - odpowiada tamten - ale uważaj bo to straszny erotoman, wali wszystko co się rusza i na drzewo nie ucieka, co ucieka tez zresztą przeleci a i samo drzewo przy okazji w dziuple załaduje, prawdziwy kogut jebaka.
- O.K. - facet wziął koguta pod pachę i poszedł.
Przez pierwsze dwa dni kogut przeleciał mu wszystkie kury, przez dwa następne kaczki, gęsi, indyki i starego kocura. Gospodarz się lekko zdenerwował mówi więc do koguta:
- Ty! Kogut! Ty lepiej uważaj bo się to dla ciebie źle skończy. Zaruchasz się na śmierć. Zobaczysz.
Kogut tylko pokiwał głową i poszedł. W ciągu następnego tygodnia kogut przeleciał wszystkie świnie (2x), owce, barany i psy z okolicznego schroniska. W nocy faceta budzi straszny hałas dobiegający z obory. Biegnie więc, a tam kogut dobiera się rogacizny. Facet wziął go za łeb, wywalił na podwórze i mówi:
- Kogut, ty cholerny palancie! Zaruchasz się na śmierć, mówię ci! Pompka nie poda i padniesz na zawał! Jeszcze jeden taki numer podła kreaturo i idziesz na rosół!
Przez następne dni kogut przeruchał w gospodarstwie i okolicy wszystko co się dało, nie przepuścił nikomu i niczemu.
W końcu w pewien słoneczny poranek facet wychodzi z domu, a na podwórzu w kurzu i gnoju, z wywalonym jęzorem leży kogut. Wysoko nad nim widać krążące już sępy. Facet podbiega do koguta i z tryumfem w głosie krzyczy:
- A widzisz! A widzisz! Mówiłem ci tępy buraku, że się wykończysz! Mówiłem!
Kogut otwiera leniwie jedno oko i mówi:
- Zamknij się i spadaj bo mi sępy płoszysz.
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 6735 |
| Dodano: | 18-12-2009 |
| Dodał: | Gosiaczek |
Dzwoni syn do Nowego Ruskiego:
- Tato, bieda straszna! Ślij szybko kasę, dużo kasy!
- Co się stało?
- Dziewczyna w trzecim miesiącu, ostatni moment na aborcję!
- I to wszystko?
- No nie... Jeszcze żeśmy po pijaku spalili dom na Rubliowce.
- (po dłuższej chwili milczenia) No to, synku, pozostaje ci jeszcze tylko jakieś drzewo wykarczować.
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 9807 |
| Dodano: | 22-11-2009 |
| Dodał: | Grundi55 |
Turysta do Bacy:
- Baco? Jak to jest się żenić, i nie żenić?
- Ano, jeżeli się ożenisz, toś przepadł, a jeżeli się nieożenisz, to masz jeszcze dwie możliwości: albo pójdziesz do wojska, albo do cywila, jeżeli do cywila - toś przepadł, a jeżeli do wojska, to masz jeszcze dwie możliwości: albo pójdziesz do ziemniorów, albo na front, jeżeli do ziemniorów, toś przepadł, jeżeli na front, to masz jeszcze dwie możliwości: albo przeżyjesz, albo cię zabiją, jeżeli przeżyjesz - toś przepadł, a jeżeli cię zabiją, to masz jeszcze dwie możliwości: albo pójdziesz do piachu, albo do gleby, jeżeli do piachu, toś przepadł, a jeżeli do gleby, to masz jeszcze dwie możliwości: Albo wyrośnie na tobie kwiatek, albo drzewo, jeżeli kwiatek, toś przepadł, a jeżeli drzewo, to masz jeszcze dwie możliwości: albo przerobią cię na papier do pisania, albo na papier toaletowy, jeżeli na ten do pisania, toś przepadł, a jeżeli na papier toaletowy: to masz jeszcze dwie możliwości: albo będziesz używany z tyłu, albo z przodu, jeżeli z tyłu - toś przepadł, a jeżeli z produ - To tak jak byś się ożenił
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 8490 |
| Dodano: | 13-10-2009 |
| Dodał: | Grundi55 |
Idzie pijaczyna przez wieś i co rusz głową stuka się w drzewo wreszcie się wnerwił mocno i mamrocze - niech no ja wezmę piłę to się z wami rozliczę - dowleka się do domu i woła z progu do żony - ,,gdzie piła?""U sąsiada" odpowiada wystraszona żona - "A czemu dała?" Bo byłam pijana odpowiada żona.
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 2 |
| Wyświetleń: | 8153 |
| Dodano: | 21-07-2009 |
| Dodał: | Gosiaczek |
Zima, las, pada śnieg. Po lesie chodzi podenerwowany niedźwiedź. To złamie choinkę, to kopnie w drzewo, to pogoni wilka - ogólnie - mocno wściekły! Chodzi i gada:
- Po jaką cholerę piłem tę kawę we wrześniu...
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 11302 |
| Dodano: | 27-05-2009 |
| Dodał: | fanka_bzdury12 |
Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie. Okno uchyla roztrzęsiona blondynka.
- Co pani wyprawia? Jeździ pani od prawej do lewej krawędzi jezdni jak pijana!
- Panie władzo - coś strasznego, tak się przeraziłam! Jadę sobie spokojnie, aż tu nagle przede mną drzewo! No bałam się potwornie, że w nie uderzę, więc skręciłam gwałtownie w prawo. A tam kolejne drzewo na wprost, a ja na nie jadę! Więc skręciłam jeszcze mocniej w lewo, a tam kolejne drzewo, więc znowu skręciłam, żeby nie uderzyć...
Policjant zagląda do samochodu i mówi:
- Spokojnie, proszę pani. To tylko odświeżacz powietrza!
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 12442 |
| Dodano: | 27-05-2009 |
| Dodał: | fanka_bzdury12 |
Późnym wieczorem przechodzień zauważył blondynkę, która na czworakach czegoś szukała pod latarnią.
- Pani coś zgubiła?
- Tak, moneta mi wypadła.
- Właśnie tu?
- Nie, trochę dalej, w tamtą stronę.
- To dlaczego pani tutaj szuka?
- Bo tu jaśniej
Blondynka jedzie samochodem autostradą A2. Udało jej się włączyć radio i tam słyszy: "Podajemy ważny komunikat dla kierowców jadących autostradą A2. Według wiarygodnych, przed chwilą otrzymanych informacji, autostradą ową jedzie samochód w przeciwnym kierunku". Blondyna spogląda przez okno swojego samochodu i mruczy do siebie:
- I to niejeden
Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie. Okno uchyla roztrzęsiona blondynka.
- Co pani wyprawia? Jeździ pani od prawej do lewej krawędzi jezdni jak pijana!
- Panie władzo - coś strasznego, tak się przeraziłam! Jadę sobie spokojnie, aż tu nagle przede mną drzewo! No bałam się potwornie, że w nie uderzę, więc skręciłam gwałtownie w prawo. A tam kolejne drzewo na wprost, a ja na nie jadę! Więc skręciłam jeszcze mocniej w lewo, a tam kolejne drzewo, więc znowu skręciłam, żeby nie uderzyć...
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 8006 |
| Dodano: | 23-04-2009 |
| Dodał: | Gosiaczek |
Nagle na szczycie pogorzeliska dostrzegli brodatego, półnagiego mężczyznę, który siedział oparty o drzewo i był zajęty obgryzaniem sporych rozmiarów kości. Gdy wyssał już z niej cały szpik, rzucił ją na ogromny stos podobnych kości leżący u jego stóp. Zauważywszy w końcu członków ekspedycji ratunkowej nie ukrywał radości:
- Mój Boże, jestem uratowany! - krzyczał i tańczył uradowany.
Jednak członkowie ekspedycji zajęci byli bardziej badaniem terenu katastrofy i w miarę upływu czasu coraz bardziej docierała do nich straszna prawda o wydarzeniach, które musiały się tu wydarzyć. Wszędzie dookoła poniewierały się obgryzione ludzkie kości. Wyglądało na to, że
cudem ocalały mężczyzna zjadł wszystkich swoich towarzyszy. Widząc niemy zarzut w ich spojrzeniach mężczyzna krzyknął histerycznie:
- Nie możecie mnie za to osądzać...! Czy to źle, że chciałem przeżyć?!
Na to odezwał się szef ekspedycji:
- Nie mamy zamiaru sądzić Cię za to, co zrobiłeś by przeżyć. Ale, do cholery, chłopie, ten samolot rozbił się dopiero przedwczoraj!
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 9878 |
| Dodano: | 09-04-2009 |
| Dodał: | Gosiaczek |
Posadził niedźwiedź w lesie poletko konopii. Kiedy już konopie obrodziły, postanowił je pilnować noc i dzień.
Wlazł na drzewo i czeka. Szedł sobie po lesie jeżyk....
- Oczom nie wierzę, uszom nie słyszę! - wykrzyknął uradowany gapiąc się na dorodne konopie. Zerwał jedną, spróbował. posmakowało więc
zaczął zbierać bukiecik. Niedźwiedź nie zdzierżył. Zlazł z drzewa, podszedł cichutko do jeżyka i walnął go łopatą przez łeb. Jeżyk upadł
ogłuszony. Po chwili otrzeźwiał, wstał, pokręcił głową z niedowierzaniem:
- Co za konopia!!! Ale daje kopa!!!
I pobiegł do domu po kosę. Wraca szybko z kosą i dalej - tak szybko jak może, zaczyna kosić niedźwiedzie poletko. Niedźwiedź zgłupiał. Ale po chwili
zlazł z drzewa i potraktował jeżyka łopatą. Ten zwalił się na glebę, ale zaraz wstaje i kosi dalej. Niedźwiedź znowu go łopatą! Jeżyk znowu poległ ale jeszcze szybciej się pozbierał i dalej kosi. Znowu dostał łopatą, znowu szybko wstał i uśmiechnięty mruczy pod wąsem:
- Nie spać! Nie spać, K***a! Kosimy, kosimy...
| Ocena: | ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| Opinii: | 0 |
| Wyświetleń: | 6886 |
| Dodano: | 07-04-2009 |
| Dodał: | Crashgrundi |
"Wesoły" radiowóz wpada na drzewo. Z rozbitego pojazdu gramoli się dwóch "wesołych" funkcjonariuszy. Jeden mówi do drugiego:
- No, Stasiu, tak szybko na miejscu wypadku to jeszcze nigdy nie byliśmy.
Polecamy:
hosting: